News;
17 maja 2008
Po dłuuugim nieużywaniu SWB, udało mi się go wyremontować praktycznie do końca.
Dotychczas miałem pewne problemy ze skompletowaniem narzędzi, części a przede
wszystkim w ciągu kilku ostatnich tygodni - czasu, a że nadarzyły się trzy wolne dni, przysiadłem i... zrobiłem.
Przede wszystkim wymieniłem jak widać fotelik, z prostego podtypu sklejkowego, jaki był zastosowany
w Mk II-IV na typ kompletnie laminatowy, fabrycznie przygotowany do stosowania w rowerach poziomych.
Nadto przy okazji rozbierania poprzedniego fotelika, nastąpił demontaż praktycznie wszystkiego co się dało,
aby wykorzystać ten moment i pomalować na nowo cały rower... przez co nazwa rowera stała się jakby nieadekwatna,
(stał się niebieski, a poprzednio był złoty), ale za to nabrał on nowych barw, nowego, pełnego koloru... Czy jest ładniejszy?
W tej chwili, w powiązaniu z czarnym kolorem fotelika jeszcze nie zasłoniętego karimatą - tak. Ale już niebawem fotelik
zostanie zakryty żółtą karimatą i wówczas rowerek stanie się jeszcze bardziej kolorowy.
Ponadto w tylny trójkąt została wprowadzona rurka prowadząca łańcuch, co powinno zapobiegać (i to już działa w zasadzie) spadkom łańcucha
z tylnej zębatki osadzonej na piaście SRAM S7.
W planach mam jeszcze uruchomienie torpeda, czyli unieruchomienie jego dźwigni przy ramie i montaż części loub całości zagłówka ze starego fotelika,
gdyż z mojego doświadczenia wynika, że bez niego się dość kiepsko jeździ, a w momencie jego zastosowania odpadają
problemy z bólami karku po dłuższej jeździe.
Obecnie model pozwoliłem sobie nazwać oficjalnie Mk V, nieoficjalnie Goldi II - gdyż zmian jest dość sporo i podobnie ważnych, jak w przypadku
wcześniejszych remodeli, jednakże zmiana koloru jest jeszcze istotniejsza :)
Nie wiem, czy to już koniec, czy to ostatni remodel tego rowerka przed rozpoczęciem budowy nowego - fakt faktem - SWB wrócił w łaski :D
Starsze
[brak]